Demolka na Śląsku, Gorzów bez 4 liderów.

Kibice zgromadzeni na stadionie w Świętochłowicach byli świadkami prawdziwej demolki w wykonaniu gospodarzy. Od samego początku Śląsk narzucił własne tempo, całkowicie dominując pierwszą serię startów, która zakończyła się wynikiem 19:5.

Wydawało się, że mecz może być jednostronnym widowiskiem, jednak Stal Gorzów zaskoczyła w 5. biegu, wygrywając go podwójnie i pokazując, że nie przyjechali do Świętochłowic tylko po naukę. Był to jednak jedyny moment przebłysku gości – gospodarze szybko wrócili na swoje tory, triumfując w kolejnych trzech biegach wynikiem 5:1 i praktycznie zamykając temat rywalizacji.

Prawdziwą perełką wieczoru był bieg 9, rozgrywany o Puchar MLŻ. Emocje sięgnęły zenitu – dynamiczne, zacięte ściganie i kapitalny atak Arkadiusza Kutki na ostatnim łuku zapewnił remis 3:3, mimo świetnej jazdy Nikodema Wiśniewskiego. Przed biegami nominowanymi na tablicy widniał pogrom: 56:22.

Końcówka meczu nie przyniosła już zmian w obrazie spotkania – biegi nominowane zakończyły się wynikami 3:3 i 4:2, co ostatecznie przypieczętowało wysokie zwycięstwo Śląska 63:27.

Na szczególne wyróżnienie zasłużyli zawodnicy gospodarzy z kompletem punktów:
🔥 Krzysztof Michalik
🔥 Kacper Merczyński
🔥 Adam Manson

Fot. Igor Floryda