9 lipca odbyło się wieczorne spotkanie pomiędzy Speedway Miszkolc, a Unią Tarnów, z którego to zwycięsko wyszła drużyna gospodarzy. W meczu, mimo opóźnienia, nie brakowało emocji i po świetnej walce obu drużyn mecz skończył się wynikiem 46-43.
Świetny początek gospodarzy i szybka odpowiedź Miszkolca
Unia Tarnów fenomenalnie zaczęła mecz wygrywając dwa razy 5-1, lecz po tym rozpoczęciu goście wzięli się za siebie, wygrywając wszystkie biegi drugiej serii, co doprowadziło do remisu 3-3
Trzecia i czwarta seria pod dyktando Jaskółek!
Tarnowianie wygrali 2 pierwsze biegi 3-ciej serii, lecz w biegu 10-tym mieliśmy dziwną sytuację gdzie Jakub Skowyrski nie zjawił się na czas przed taśmą, a później w biegu Heinz-Jurgen von Kastich zdefektował na pierwszym łuku i mieliśmy niepełny wynik biegu 3-2. W 4 serii gospodarze kontynuowali świetną jazdę i utrzymali przewagę przed biegami nominowanymi.
Drugie przełamanie miszkolcan w biegach nominowanym? Chyba tylko na przełamanie łez,
Drużyna z Węgier w biegach nominowanych zdołała wygrać 5-1 ale tylko raz co nie dało im zwycięstwa, więc musieli pocieszyć się małą różnicą punktową w całym meczu.
Heinz-Jurgen von Kastich tego wieczoru był nie do pokonania i uległ tylko w jednym biegu z powodu usterki sprzętu – zdobył 15 punktów w 6 startach,
Filip Bernat był najlepszy ze strony Tarnowa i był liderem gospodarzy w tym meczu – zdobył 13 punktów w 6 startach.
Kacper Bułka również zasługuje na wyróżnienie gdyż razem z Kastichem wyróżnili się wśród swoich kolegów – Kacper zaliczył 11 punktów i jeden bonus w 6 startach.
Po stronie gospodarzy dobrze pokazali się również Szymon Bobel, Jakub Skowyrski i Piotr Kowalski – wszyscy zaliczyli średnią powyżej 1,67 oraz Szymon i Jakub zdobyli tzw. dwucyfrówkę. Końcowy wynik: 46 (72) – (107) 43 Unia zdobywa cenne dwa punkty w walce o play-offy, a bonus leci do Węgier.
Fot. Igor Floryda
