Pewna wygrana gości, mimo falstartu!

11 lipca odbyło się spotkanie pomiędzy SpeedWolfem Debreczyn a Stalą Gorzów, które zakończyło się pewnym zwycięstwem gości 52:37. Choć początek meczu nie zapowiadał tak jednostronnego wyniku, to gorzowianie w kluczowych momentach pokazali klasę i wyższość.

Spotkanie w Debreczynie rozpoczęło się od dwóch remisów, co mogło sugerować zacięty i wyrównany pojedynek. I rzeczywiście – przez chwilę gospodarze nadawali ton rywalizacji, wygrywając kolejno 5:1 oraz dwukrotnie 4:2. Po 5. biegu SpeedWolf prowadził różnicą siedmiu punktów i wydawało się, że są na dobrej drodze do niespodzianki.

Ale wtedy do głosu doszła Stal Gorzów. Goście odpowiedzieli serią czterech wygranych 5:1, błyskawicznie przechylając szalę na swoją korzyść. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać – po 11. biegu wynik brzmiał tylko 31:34 i emocje znów sięgnęły zenitu.

Końcówka meczu to jednak prawdziwy popis Stali. Wygrana 5:1 w 12. biegu, remis 3:3 w 13. i dwa mocne ciosy w biegach nominowanych – oba wygrane przez gości po 5:1 – przypieczętowały ich zasłużone zwycięstwo 52:37.

To aż siedem biegów wygranych przez gorzowian stosunkiem 5:1 – statystyka, która mówi wszystko o sile tej drużyny, nawet mimo nieobecności kapitana Aleksandra Grzybusia.

Na wyróżnienie zasługują najlepsi zawodnicy obu ekip:
Jarek Lewandowski (SpeedWolf) – 13+1 pkt – nie zawiódł i był liderem gospodarzy.
Artur Łaputa (Stal) – 13 pkt – bezbłędny lider gorzowian.

Swoje dołożyli także Antoni Nowak, Tobiasz Kaczmarek oraz Luk van Masteen, pokazując szerokość składu Stali.

Stal Gorzów pokazała klasę i wyjeżdża z Debreczyna z kompletem punktów. SpeedWolf walczył dzielnie, ale to goście dyktowali warunki w kluczowych momentach spotkania.

Fot. Igor Floryda